Lekarz. Człowiek, który przysięga pomagać , leczyć, służyć ludziom- nawet wtedy, gdy sam jest zmęczony, przepracowany. Codziennie zakładał biały fartuch nie tylko jako symbol zawodu, ale jako znak nadziei. Przychodził do pracy, by nieść ulgę , naprawiać , dawać pacjentom coś więcej niż tylko zdrowie- spokój, bezpieczeństwo, zrozumienie.
Tego dnia nie spodziewał się, że do gabinetu wejdzie ktoś z zamiarem odebrania życia. Zginął tam, gdzie niósł pomoc. Miejsce, w którym dawał nadzieję stało się sceną niewyobrażalnej tragedii. Nie da się zrozumieć tej śmierci. Nie da się tego wytłumaczyć. Pozostawił bliskich, współpracowników, pacjentów… Dziś płacze nie tylko jego rodzina. Płacze całe środowisko, które od lat niesie ciężar niedocenienia. Płacze społeczeństwo, które zbyt często milczy, aż jest za późno. Nie zapomnijmy. Nie zdołał się obronić- bo jego misją nie była walka, lecz ratowanie życia. Pozostanie w naszej pamięci- cichy bohater codzienności , który nie zasłużył na śmierć. Spoczywaj w pokoju.
Dyrekcja i Pracownicy Powiatowego Centrum Medycznego w Braniewie


